Historia marki Bellamente – odc. 1.

Historia marki Bellamente – odc. 1.

Historia marki – Początki, czyli pasja tworzenia


Jak to się dzieje, że pewnego dnia od tak podejmujesz decyzję, która zmienia Twoje życie?
Znasz to uczucie, kiedy patrzysz wstecz na tę niepozorną chwilę, a z perspektywy czasu widzisz jak bardzo była znacząca?

To pomieszanie uczuć fascynacji i ciekawości, pomimo lekkiego stachu przed niewiadomą, które popychają do przodu, do działania, do próbowania czegoś nowego. I to nie jest tak, że już wtedy wiesz, że odtąd wszystko się zmieni, że ta decyzja zaważa na Twoim życiu. To dopiero początek, można powiedzieć „pierwszy listek na drzewie”. To zaczyna wciągać po kawałku, sukcesywnie kroczek po kroczku. Zaczynasz myśleć o tym coraz częściej i intensywniej, aż w końcu pochłania Cię bez reszty.

Zamykasz oczy przed snem, a pod powiekami widzisz mnóstwo obrazów, nowych pomysłów, rozwiązań, już z przyspieszonym biciem serca i niecierpliwością myślisz o tym co przyniesie następny dzień. Zaczynasz szukać wiedzy, chłoniesz coraz więcej i więcej informacji, próbujesz swoich sił ćwicząc, popełniając błędy i osiągając małe sukcesy. Pokonujesz trudności i doskonalisz się, aby być lepszym niż wczoraj. Znasz to? Tak zaczyna się każda pasja. Każda, w którą wkładamy serce.♡

Tak też działo się w moim przypadku. Czy to nauka tańca, czy jazda na motocyklu, czy tworzenie biżuterii – każda z nich rozwijała się metodą prób i błędów, większość też zrodziła się zupełnie przypadkowo. 🙂 Kupując swoje pierwsze złotnicze narzędzia (takie zupełnie podstawowe) nie zakładałam, że założę własną markę biżuterii. Kompletnie nie myślałam o tym co będzie dalej, po prostu tworzyłam.

No dobrze, ale skąd ten początek, jak się pojawiła ta pierwsza iskra? Sam początek był bardzo „przyziemny”, nie ma w mojej historii wzmianki o wielopokoleniowej tradycji rodzinnej dotyczącej złotnictwa. Iskra pojawiła się z potrzeby posiadania pięknej ręcznie wykonanej biżuterii i w roku 2013 chciałam przeznaczyć na ten cel swoją premię sprzedażową w obecnej pracy. Ostatecznie jednak podjęłam decyzję, że za tę kwotę zakupię pierwsze narzędzia i spróbuję własnych sił.

Do dziś pamiętam te nieudolne próby splatania pierwszych sztuk biżuterii z miedzianych drucików.🙈 Okazały się sztywniejsze i mniej posłuszne niż myślałam, a kleszcze, którymi wykonywałam prace często kaleczyły wyginane druty. Jeszcze nie miałam zrozumienia dla materii jaką są różne metale. Ale coś tam w końcu zaczęło wychodzić.😅 Ciekawi efektu? Specjalnie dla Was z lekką nieśmiałością wrzucam przykładowe zdjęcia moich pierwszych prób biżuteryjnych:

Z nieśmiałością, bo wiem, że nie są to przedmioty najpiękniejsze. Ale wiem, że na tamten czas byłam z nich dumna. Mogłabym udawać, że tego etapu nie było, ale mam świadomość, że bez niego nie nauczyłabym się całej reszty, która doprowadziła mnie do obecnego miejsca. Jest on zatem nieodłączną częścią historii marki Bellamente.

Dla porównania, w tym momencie oferuję kilka kolekcji biżuterii wykonanej ze srebra z kamieniami naturalnymi, które prezentuję poniżej. Za tym rozwojem stoi wiele poświęconego czasu na naukę, ogromne pokłady cierpliwości, mnóstwo wylanych łez i pękających brzeszczotów czy też nieudanych prac, ale też wiele chwil radości, kiedy dostawałam mnóstwo motywacyjnych słów, feedback od zadowolonych Klientek i Klientów lub po prostu kiedy coś co wydawało się niemożliwe do wykonania, udawało mi się zrealizować. Nie da się wysłowić tego uczucia.

Dlatego jeśli zaczynacie cokolwiek tworzyć, nie wstydźcie się tego, tylko pokazujcie Światu! Jeśli zaczynacie ćwiczyć, próbować nowych pasji, nie bójcie się popełniać błędów, tylko uzbrójcie się w determinację i cierpliwość…

Pomimo tego, że dopiero zaczynałam swoją przygodę z biżuterią, usłyszałam w tamtym czasie tak wiele dobrych słów od osób wokół mnie i od Was również. 🙂 Otrzymałam taki ogrom wsparcia, bez którego na pewnym etapie na pewno rzuciłabym to wszystko „w pierony”. Właśnie to wsparcie i Wasze dopingowanie było i jest dla mnie potwierdzeniem, że zmierzam w dobrym kierunku i że warto.❤️ Jestem Wam po stokroć wdzięczna za to! 😘

Ciąg dalszy opowieści w następny artykule. Chcecie już dziś poczytać więcej? Możecie wskoczyć na stronę galerii internetowej Artyferia i przeczytać wywiad ze mną o marce (jeszcze pod dawną nazwą Gapula handmade): WYWIAD